Krótka i niedokończona historia hydraulika…

Można by ciągnąć tą historię opowiadając o każej wizycie pana, który uparcie twierdzi, że jest hydraulikiem, ale można też streścić ją w dwóch zdaniach. Pan został wezwany do cięknących umywalek, po pierwszej nieudanej próbie naprawy poinformowałam go, że generalnie chodzi mi nie o robienie, ale o zrobienie, co wzbudziło pana niechęć do mnie, poprosił nawet o wezwanie męża… chciał mi chyba dać znać, że tak to my rozmawiać nie będziemy… kolejne trzy razy były już łatwiejsze, bo przynajmniej mieliśmy ustalone zasady, niestety to nie przyniosło wymiernych korzyści jeżeli chodzi o efekty pracy… ostatecznie udało się naprawić umywalkę w toalecie, tą w łazience sama rozebrałam, a przynajmniej usunęłam cały napaćkany silikon, który i tak nie pomógł i wykręciłam co było możliwe bez narzędzi… teraz umywalka z otwartym syfonem czeka, aż ktoś się zlituje i pożyczy mi klucz francuski… ewentualnie jak odzyskam swój po dostarczeniu kontenera… panowie tu raczej nie majsterkują chyba, bo gospodarstwa domowe nie posiadają takiego zaawansowanego sprzętu! Mój ojciec, drobny majsterkowicz z piwnicą pełną narzędzi podzielonych na sekcje i grupy, w szafkach, szafeczkach, szufladach i pudełeczkach, zbiłby tu chyba fortunę ze swoją umiejętnością do naprawy wszystkiego i genialnymi pomysłami na rozwiązanie każdego technicznego problemu!

W zupełnie innym kierunku zmierza historia naszej pani do pomocy w domu… pani poinformowała mnie, że uwielbia swoją pracę i jest nieszczęśliwa, jak nie może przychodzić codziennie i spędzać tu całych dni! Uparcie robi rzeczy, które proszę, żeby zostawiła i z lubością sprząta nieużywane pokoje. Przy czym od naszego przyjazdu nie zostały usunięte ślady wosku, które ciągną się przez cały dom nakapane z niesionej przez kogoś świeczki…  chociaż podłoga jest myta i odkurzana codziennie! Wczoraj złożyłam oficjalny wniosek do mojego męża o ograniczenie pani godzin i dni pracy, człowiek w gaciach nie może po domu chodzić, bo ciągle się ktoś kręci, co w tropikalnym klimacie Mombasa jest jeszcze bardziej dotkliwe niż w każdym innym miejscu!

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>