lotnisko w Nairobi

To już mój drugi raz na tym lotnisku i kolejny dramat. Samolot którym mieliśmy odlecieć rano jeszcze tu nie dotarł, z ostatnich wieści wynika, że może odlecimy o 13… Podobno samolot lądował awaryjnie z powodu alarmu bombowego, brrr… Koleś, który wystawiał nam karty pokładowe miał na dodatek jakiś problem, którym nie chciał się ze mną podzielić, zamiast udzielenia informacji,albo patrzył na mnie i nic nie mówił, albo powtarzał: cool down, ok, cool down. Chciałabym poznać osobę której by to tylko bardziej nie wkurzyło… Czekamy, nie mamy wyboru… Czas oczywiście zwolnił nieprzyzwoicie… ;) w każdym razie dla mnie bo Edmund chyba nawet nie wie, że jest jakaś zmiana programu, jego mózg jest całkowicie wypełniony angry birds ;)

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>