lariam i inne

wtorek, przez najbliższe trzy miesiące, co wtorek o tej samej porze, będę brała niepozorną, tępą tabletkę z krzyżykiem… wiedziałam o tym od dawna, przygotowywałam się do tego można rzec… nie jestem leko-fobką, jak boli mnie głowa, nie czekam, aż mnie zemdli, albo samo przejdzie, lubię kontrolować sytuację, a leki należą do ułatwiaczy tego procesu… tymczasem wszyscy dookoła zdają się być zachwyceni faktem, że lariam daje duże prawdopodobieństwo halucynacji… koszmar… mam mega stresa, połknęłam i oczywiście od razu poczułam się fatalnie, a jak jeszcze doczytałam o wstrząsie anafilaktycznym, natychmiast zrobiło mi się duszno… psychika człowieka może go uzdrowić, ale może też zabić, jestem o tym przekonana…

leki będą stanowiły sporą część mojego bagażu… przed, po, w trakcie, w razie czego i na wszelki wypadek… mogę założyć punkt apteczny… ciągle zadają sobie pytanie: po co? i znajduję wystarczająco dużo satysfakcjonujących odpowiedzi, żeby kupować dalej, co raz to nowe specyfiki… wartość mojej apteczki wielokrotnie przekracza wartość mojej biżuterii, jeżeli można tą znamienną nazwą określić zegarek, obrączkę i dwie branzoletki… ;) jutro zrobię fotkę i załączę listę leków, gdyby ktoś kiedyś, a może sobie ku pamięci :D

proszzzz… a to jeszcze nie wszystko ;)

IMG_3462 (Kopiowanie)

1 komentarz

  1. ~agodicer

    Hi, hi :)) A bylam przekonana, ze to my podrozujemy z najwieksza na swiecie apteczka :D Mam nadzieje, ze jednak wiekszosc z tych specyfikow sie Wam nie przydaje/nie przyda…

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>